Akademickie rżnięcie!

Akademickie rżnięcie!

 

W trakcie sesji większość studentów jest niezwykle podenerwowanych. Egzaminy pisemne czy ustne które musisz zdać, by przejść dalej. To jest ta najgorsza część studenckiego życia. Na szczęście negatywne emocje można szybko zbić. Dobre i mocne rżnięcie szybko postawi cię do pionu. Wiem, bo mnie postawiło 😀

 

Poniedziałek 18 czerwca 2018

Wstałam o 5 rano, by jeszcze się pouczyć. Czekał mnie egzamin składający się z kilkudziesięciu pytań. Przez ostatnie dwa dni dni jedyne co robiłam to siedziałam w książkach. Zero jakichkolwiek przyjemności. Mało tego ja nawet nie myślałam o sexie.

Podenerwowana chwyciłam za zeszyt i zaczęłam czytać notatki. Nagle usłyszałam dzwięk za ścianą. Parka mieszkająca w pokoju obok zaczęła się ruchać. Przez 10 minut słyszałam obijanie jąder o tyłek po czym on zaczął głośno sapać, a ona krzyczeć. Takie akcje w akademiku to norma.

Egzamin był na godzinę 8 więc miałam jeszcze trochę czasu. Przez kolejną godzinę kułam po czym udałam się pod prysznic. Rozebrana w kabinie, oddałam się rozkoszom ciepłej wody. Uwielbiam, gdy miły strumień spływa po moim ciele. Często w takich sytuacjach opieram się tyłkiem o ścianę i zaczynam sobie wyobrażać stymulujące rzeczy. Piękny, umięśniony prezes wchodzi do mojej kabiny i zaczynamy się całować. Dotykam jego dłoni na której jest pierśionek i wykorzystuje ją do wsadzania w moją cipkę. Gdy to robi zaczynam mruczeć oczekując więcej. On nie wytrzymuje. Klęką i zaczyna lizać moją cipkę obserwując moją twarz. Zależy mu na spełnieniu moich potrzeb.

Ale się podjarałam teraz! Szkoda, że wtedy nie mogłam tak myśleć. Egzamin całkowicie zaptrzatał mi głowe.

Wniosek z tego jest taki. Poranny sex pod prysznicem to idealny początek dnia. Wróce do tego wątku jak znajdę chętnego na tego typu zabawy.

Egzamin

 

Ubrana jak standardowa, szanująca się studentka poszłam na zaliczenie. Egzamin okazał się trudniejszy niż myślałam.

Napisałam jak najlepiej umiałam ale i tak zaczęłam sobie wmawiać, że mogę nie zdać. Zestresowana wróciłam do akademika. Po drodze spotkałam kolege ze starszego roku. Pytał czemu ja taka zdenerwowana jak już po sesji. Sama nie potrafiłam odpowiedzieć na te pytanie. Zapronował picie, a ja się zgodziłam. Alkohol poprawia humor więc czemu nie. Obiecał kupić parę butelek na dzisiejszy wieczór.

 

Dopiero po rozmowie zdałam sobie sprawę, że sam się wprosił na noc do mojego pokoju ale co tam

 

Tytułowe rżnięcie

 

Wpadł do mnie po 19 z Absolwentem. Osobiście nie lubie tej wódki ale działa bardzo dobrze. Zawsze się po niej świetnie bawie. Rozsiadł się wygodnie i nalał mi do kieliszka. Po czym zaczęliśmy rozmawiać.

+ Co ty taka wkurzona dzisiaj?

– Sesja letnia. Boję się, że coś uwale.

+ Przestań, ty zawsze sobie świetnie ze wszystkim radzisz.

Nalał znowu i zaczęliśmy gadać o przyszłośći. Opowiadałam mu o tym jak będę operować.

Po kolejnych 5 zrobiliśmy przerwę. Zaczęłam się wiercić i dopytywać co słychać u jego dziewczyny.

+ Szkoda gadać, ty jesteś od niej pod każdym kątem lepsza

– No coś ty przestań … – mówiłam jednak wewnątrz bardzo mi się to podobało

Kilka kolejek później …

– Mam ochotę się przytulić! Co ty na to?

+ Gosia! Mnie to możesz nawet cmoknąć!

Wedle życzenia usiadłam mu na kolanach i pocałowałam go w policzek.

+ Ale ty masz słodziutkie usta – powiedział i mocno mnie do siebie przytulił

 

On ma laske, a ja oczywiście go próbuje zaciągnąć do łóżka. Coś we mnie jest z dziwki.

 

Przyczepiłam się do niego i zaczęłam powoli rozpinać jego koszulę.

+ Masz tutaj gumeczkę? – zapytał pobudzony

– Gumeczke sama ci założę – powiedziałam

Zeszłam z jego nóg i sięgnęłam do biurka po prezerwatywe. Zawsze trzeba być przygotownym na tego typu okazje.

Gdy zobaczył, że wyciągam gumke zaczął rozpinać rozporek. Słabo mu to szło. Rozpięłam guzik, a następnie zamek. Lekko ściągnęłam jego spodnie, a później majtki. Zobaczyłam te maleństwo. Objęłam go ręką i zaczęłam przesuwać. Szybko stanął, a ja zaczęłam zakładać gumeczkę. Po chwili penis był gotowy do działania. Wstałam i zaczęłam się rozbierać. W pewnym momencie złapał mnie za pupe i pociągnął w swoją stronę.

 

Własnoręcznie rozpiął mi stanik i zaczął ssać prawego cycka

 

Oddałam się tym rozkoszom, a jego ręce poszły w dól do muszelki. Ściągnął ze mnie majtki, a jego usta poszybowały w dól. Ssał moją cipkę, a ja postanowiłam zmienić pozycję. Oplotłam go nogami i poszybowałam w dół, ku jego męskości. Zaczęłam ssać jego fiuta ale nie trwało to długo. Chciałam, żeby we mnie wjechał i twardo mnie popychał.

Przerwał lizanie muszelki i ułożył mnie na wprost siebie. Położył się na mnie i zaczął całować po szyji. Objęłam go mocno i zaczęłam szeptać.

–  Posuwaj mnie!

Jak na zawołanie jego penis wszedł w moją cipkę.

Zaczął powoli z wyrafinowaniem, by po chwili zmienić się w ekstremalnego gracza.

Jego ruchanie przypominało mi pieprzenie się królików. Szybki samiec tak wjeżdża, że samica traci orientacje. Na szczęście ja byłam ciągle przytomna.

Pamiętam moment, gdy doszłam. Tak mi wtedy ulżyło. Cały stres zszedł ze mnie w jednym momencie. Byłam zafascynowana moim kolegą. Nie sądziłam, że jest taki wytrwały.

 

Denerwujesz się?

Dużo stresującej pracy?

Egzaminy?

Najlepsze lekarstwo to sex 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *