Spotkanie sponsorowane!

 

SPOTKANIE SPONSOROWANE!

 

25 czerwiec 2018

Sesja się kończy, a ja kwitnę. Ostatnio wróciłam na stronę erodate i zaczęłam szukać kogoś z kim mogłabym spędzić wakacje. Myślę, że zasłużyłam na jakiegoś przystojnego biznesmena który to zabierze mnie na inny kontynent.

Trzy miesiące ruchania pod palmami 😀

Na samą myśl od razu się podniecam. Byleby tylko znaleźć kogoś majętnego i kulturalnego. Jeżeli czytaliście moje pierwsze wpisy na blogu to wiecie, że spotykałam się z żonatym. Zbigniewa czyli mojego pierwszego sponsora olałam. Stwierdziłam, że co było najlepsze minęło, a w dodatku mogę sobie znaleźć bardziej majętnego i atrakcyjniejszego (miałam też nieprzyjemności bo jego żona mnie odnalazła i próbowała mi namieszać w życiu, stara suka ale o tym może w innym wpisie).

 

Szukanie tego właściwego!

 

„Hej, nazywam się Małgosia, dla przyjaciół Gosia. Szukam zadbanego i majętnego pana na wspólne wakacje. Jestem bardzo atrakcyjna, ambitna, a to tego prowadzę bloga. Nie mam zbyt dużego doświadczenia z mężczyznami. Mam nadzieję, że obudzisz uśpione we mnie moce. Szczerze mam ochotę się ruchać z Tobą pod palmami. Napisz, prześle ci zdjęcie i spotkamy się na ostre ruchanie w jakimś hotelu. Tak, jestem napalona i oczekuje tego samego od ciebie. Wiem, że tam jesteś 😀 „

 

Drogie dziewczyny i panowie. W przeciągu 1 godziny dostałam ponad 80 wiadomości. Rozpoczęłam selekcje. Rozpisze wam to w punktach:

 

1. Na początku odrzuciłam wszystkich grubasów (obrzydzają mnie).

2. Mężczyźni 49+ out. Dla mnie są za starzy.

3. Studenci i ludzie którzy nie mają wykształcenia OUT. Jeżeli pisze do mnie 40 latek i chwali się, że kopie rowy to sorry. Nie dla mnie.

4. Osoby niezwykle chude, anorektycy czy faceci naprawdę niscy OUT.

5. Mało atrakcyjni z wyglądu faceci OUT.

Po tych jakże szczegółowych eliminacjach zostało mi tylko dwóch panów.

Jeden był adwokatem, a drugi przedsiębiorcą. Pierwszy miał żonę, a drugi był po rozwodzie. Każdy z nich przesyłał mi zdjęcia jak chodzą na co dzień ubrani (drogie, markowe garnitury :D). Dostałam zdjęcia z siłowni i stwierdziłam, że niebieskooki przedsiębiorca wzbudza moje pożądanie. Nazywał się Marcin.

 

Podniecały mnie jego oczy. Oj… będę się go ujeżdżać nie spuszczając wzroku

 

Wysłałam mu numer telefonu i po chwili odebrałam komórkę.

– Słucham?

+ Czy rozmawiam z tą atrakcyjną Małgosią? – usłyszałam poważny męski głos

– Atrakcyjna to tylko jedna z wielu zalet – powiedziałam z zadowoleniem

+ Uśmiechasz się teraz, prawda? – powiedział, a ja poczułam rumieńce na twarzy

Skąd te emocje- zaczęłam się zastanawiać.

– Zawsze staram się uśmiechać. Opowiedz mi proszę jak ci się podobam na zdjęciu?

+ Porozmawiamy o tym przy kawie. Czy jesteś teraz zajęta?

– To zależy, aktualnie wchodzę pod prysznic. Będę się bardzo dokładnie myć. Moja pupcia lubi, gdy strumień po niej spływa.

+ Wyślesz mi zdjęcie tej pupci?

– Porozmawiamy o tym na spotkaniu – odparłam milutko

+ Oj Gosia, coś czuje, że trzeba cię trochę naprostować!

Wsadziłam palce do cipki i wypaliłam.

– Podaj nazwę hotelu !

 

SILNY, MĘSKI DOTYK!

 

Wezwałam taksówkę i szybko znalazłam się pod hotelem. Wpadłam pod odpowiedni numeru pokoju. Delikatnie zapukałam.

+ Chodź do mnie Gosia! – usłyszałam kuszący męski głos

Weszłam do pokoju, a on stał pod oknem. Odwrócił się do mnie. Pił wino zmierzając mnie od dołu do góry. To był prawdziwy facet. Dopasowana koszula do garnituru. Czarny, gruby pasek od spodni. Lekko rozluźniony krawat. Wysoki i barczysty.

+ No proszę, nie spodziewałem się, że na żywo wyglądasz lepiej niż na zdjęciu. Ale mam ochotę cię pieprzyć – powiedział odkładając wino na stół.

Oparłam się nogą o drzwi, a on powolnym krokiem zaczął zbliżać się w moją stronę. Spojrzałam w jego oczy i wiedziałam, że mnie nie zawiedzie.

Dopadł mnie i zaczął całować po ustach. Z przyjemnością oddawałam się jego pocałunkom. Popchałam go na ścianę i złapałam za rozporek. Poczułam twardy mięsień i mocno go ścisnęłam. Wiedziałam, że boli ale on nic nie mówił. Złapał mnie za tyłek i popchał na łóżko. Zrzucił marynarkę, zdjął krawat i zaczął rozpinać koszulę.Na każdy kolejny guzik reagowałam podniecającym jęczeniem. Nie panowałam nad tym, tak byłam napalona. Przy ostatnim guziku zaczęłam wierzgać nogami.

+ Najlepsze na koniec Gośka! – powiedział również podjarany

Szybkim ruchem zrzucił z siebie twardy pasek. Położył rękę na rozporku i zaczął przesuwać zamek. Doszedł prawie do końca i spojrzał na mnie z oczekiwaniem.

+ Chodź do mnie skarbie! On chce żebyś to ty go uwolniła! – mówił drżącym głosem

Rzuciłam się w jego stronę. Uklękłam przed nim i złapałam za rozporek.

+ Nie, nie Gosia. On pragnie twych ust. Niech to one go uwolnią.

Drżąc złapałam ustami za guzik i zaczęłam go odpinać. W końcu poszło. Złapałam za rozporek i pociągnęłam spodnie w dół. Szybko spadły. Były przede mną jeszcze majtki.

 

Zahaczyłam noskiem o jego bokserski i poczułam silną woń penisa. Pachniał wykwintnie. Był niczym najlepszy deser na końcu kolacji

 

Wsadzałam usta pod bokserki, gdy nagle Marcin postanowił mi pomóc. On chciał już we mnie wjeżdżać. Złapał mnie za głowę i nadział penisa na usta. Zaczął mnie posuwać. Jego silne dłonie zaczęły przyspieszać. Pierwszy raz ktoś mnie tak trzymał. Po kilku minutach wyciągnął penisa z moich ust i zanurkował w moich piersiach. Szybko zdjął ze mnie ciuchu. Zanurkował ku mojej muszelce i zaczął lizać mój tyłek. Odczucia były tak silne, że zaczęłam się rzucać po łóżku. Złapał mnie i trzymając twardo lizał aż doszłam. Zaczęłam głośno jęczeć. Marcin wstał, spojrzał mi w oczy i zaczął rozchylać nogi. Powolutku zbliżał maczugę do mojej cipki.

Pamiętam, gdy zaczął wchodzić. Złapałam go za głowę i spojrzałam prosto w oczy. Poczułam nasilające się ukłucie. Doszedł do końca. Później wszedł znowu i stopniowo zaczął przyśpieszać. Moja muszelka była wbijana w łóżko. Złapałam jego ręce które to pieściły moje jędrne piersi i zbliżyłam go do siebie. Przytuliłam go i zmieniłam pozycję. Teraz to ja byłam nad nim.

 

Nadziana zaczęłam kręcić tyłkiem  wpatrując się w jego zahipnotyzowane oczy

 

Weszłam na największy bieg z możliwych. Oparta o jego owłosioną klatę, ujeżdżałam go do ostatniego tchu. Patrzyłam jak jego źrenice się powiększają. Piękne niebieskie oczy prawie eksplodowały. Zaczął dochodzić, szybko wyciągnął penisa, a zdrową zawartość wylał na moje piersi. Gdy poczułam cieplutką spermę sama zaczęłam dochodzić. Dopadł do mnie i zaczął mnie całować. Oplotłam go nogami, wtulając się w jego silne ciało.

 

Myślę, że znalazłam odpowiedniego sponsora 😀

Gosia

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *