Uparty czytelnik!

Uparty czytelnik!

 

Po dwóch tygodniach od momentu, gdy zaczęłam pisać bloga zaczęłam korespondować z pewnym panem. Bardzo mu się podobało to co pisałam. Chwalił moje historie, a gdy wysłał mi zdjęcie swojego penisa zaczęłam się zastanawiać. Może przespać się z nim? Był facetem przed 30 czyli całkiem młody. Miał dodatkowo żonę przez co czułam się dumna, że zamiast niej woli pisać ze mną i zaczytywać się historiami jakie raz na jakiś czas mam. Bardzo mu zależało na poznaniu mnie. Po kilku tygodniach korespondencji podjęłam decyzję.

 

Elegancki ubiór!

 

 

Zgodziłam się z nim umówić. To miała być droga kolacja w jednej z bogatszych restauracji na terenie Wrocławia. Na prośbę innego czytelnia postanowiłam, że napiszę dokładnie co ubieram na tego typu spotkania. Będę tutaj również podawała linki do stron na których można znaleźć takie lub bardzo podobne ciuchy,

Na początku stwierdziłam, że facet z którym będę jadła na pewno jest elegancki. Napisał mi, że przyjdzie w garniturze, krawacie dokładnie tak jak lubię. Postanowiłam więc również ubrać się w sposób prawidłowy acz skromny na tego typu spotkania. Po co od razu pokazywać cycki? Myślę, że mężczyzna na poziomie patrzy nie tylko na buzie czy tyłek ale także inteligencje dziewczyny.

 

Gdybym przyszła z cyckami na wierzchu co on by sobie pomyślał? Że jestem dziwką

 

 

Wybrałam króciutką zwiewna spódniczkę w kolorze czarnym http://www.kmukmarket.pl/?153,polska-mini-spodnica-plisowana-szyfon

W zestawie tym jest dodana biała koszulka na ramiączkach i bardzo podobną do niej założyłam. Podobnie jeżeli chodzi o szpilki z odkrytymi paluszkami.

Oczywiście najwygodniejsze są dla mnie stringi więc znalazłam coś takiego: http://allegro.pl/seksowne-stringi-model-6727-czarne-roxana-r-m-i5909667194.html

Myślę, że każdego mężczyznę zaciekawi takie wykonanie.

Pomalowałam usta na czerwono i wyprostowałam długie, brązowe włosy.

Wyperfumowana francuskim Chanel Mademoiselle o jakże stymulującym zapachu róży, bergamotki i sycylijskiej pomarańczy szykowałam się do wyjścia.

Przy okazji polecam te perfumy. Wspaniała reklama skłoniła mnie do zakupu.

 

Chanel Coco Mademoiselle Intense to propozycja dla kobiet pewnych siebie, odważnych, ale i marzycielski. Takich, które nie boją się swojej romantycznej i buntowniczej natury

 

Myślę, że ten opis bardzo dobrze określa moje cechy. Reklama głosiła również, że mężczyźni będą tak poruszeni, że aż podnieceni.

 

Wykwintna kolacja!

 

 

Wyszykowana i wyperfumowana wyszłam z domu oczekując na taksówkę. Po chwili zjawił się kierowca i w oka mgnieniu znalazłam się pod restauracją.

Wysiadłam z auta i weszłam do budynku. Trafiłam na starszą właścicielkę która pokierowała mnie do odpowiedniego stolika. Zaznaczyła, że :

„Ten przystojny dżentelmen już czeka”

Zadowolona poszłam za nią, odczuwając lekkie pobudzenie.

Dostrzegłam go już w połowie sali. Wyglądał mnie. Po chwili zauważył jak idziemy w jego stronę. Wstał od stołu i się uśmiechnął.

Był barczystym mężczyzną z fajną, czarną brodą. Bardzo dobrze wyglądał. Miał garnitur w kolorze szarym, a do tego idealnie dobrany błękitny krawat. Pasował idealnie do do jego niebieskich oczu.

+ Witaj Małgosiu, nazywam się Marcin! – powiedział z miłym akcentem

– Hej Marcin, bardzo miło mi ciebie poznać! – odparłam zahipnotyzowana jego wzrokiem

Pojawił się kelner i złożyliśmy zamówienie. Marcin wybrał najdroższe wino. Butelka kosztowała 15 tysięcy.

– Powiedz mi Marcin, dlaczego taki facet czyta bloga studentki 1 roku? – rozpoczęłam rozmowę

Uśmiechnął się.

+ Ogólnie nie czytam blogów tego typu ale gdy jeden z moich znajomych podesłał mi linka zaryzykowałem. Byłem pod wrażeniem tego w jaki sposób piszesz i co przeżywasz w trakcie uniesień. Zaintrygowałaś mnie Gosiu, dlatego też do ciebie napisałem.

– Czy ty czasami wkrótce nie masz ślubu?

Na chwilę odwrócił wzrok po czym powiedział.

+ Dzisiaj ona miała tu być ale gdy tylko się zgodziłaś nakłamałem ją, że mam spotkanie biznesowe. Bierzemy ślub za 1 miesiąc..

– Nie ładnie, okłamywać jeszcze przed ślubem – odpowiedziałam odczuwając mrowienie na dole

+ Podoba ci się to prawda?

– Czegoś jej brakuje racja? Nie wydajesz się do końca zadowolony.

+ To jest bardzo katolicka dziewczyna, jest ładna ale brakuje jej tego pazura który z pewnością ty masz – powiedział nalewając mi do kieliszka

 

Oj zubożała katoliczka, skąd ja to znam … 😀

 

Postanowiłam drążyć temat który zaczął.

– Powiedz mi, która z historii najbardziej ci się spodobała? – zapytałam podekscytowana

+ Ta, gdzie straciłaś dziewictwo. Bardzo mi się spodobało jak to opisywałaś. Jak doskonale widzisz sam noszę krawat i po cichu liczę, że to ty go dzisiaj rozluźnisz – powiedział z widocznym podnieceniem

 

Chce mnie ruchać, a ja chcę jego. Ale.. Zaczekajmy jeszcze trochę 😛

 

Rozmowa toczyła się dalej. Marcin ciągle dolewał mi wina. Chciał mnie upić i mieć pewność, że nie będę walczyć jak zacznie się dobierać. Miałam to gdzieś. Chciałam rozpiąć jego koszulę i powąchać klatę. Już teraz pachniał niesamowicie.

W pewnym momencie dotknął mojej ręki, a ja ścisnęłam jego palce. Uśmiechnął się i zawołał kelnera. Po chwili dostaliśmy kolejnego szampana.

– Nie za dużo? – zapytałam już lekko pijana

+ Dla ładnej dziewczyny nigdy nie jest za dużo – powiedział i wspólnie wybuchnęliśmy śmiechem

– Ta twoja wybranka musi być szczęściarą – zaczęłam go podrywać

– Taki facet mmm…. – zamarzyłam się, a on poczerwieniał

Po wypiciu części kolejnego wina przysunął się do mnie. Oczywiście nie mogłam tego zostawić tego bez wspólnego toastu. Wzięłam kieliszek i stuknęłam w jego.

Minęła chwila, a mnie już za bardzo korciło.

Moja ręka powędrowała na jego policzek. Delikatnie zaczęłam go masować. Zbliżył się do mnie, a ja oddałam mu pierwszego całusa. Całus zamienił się w salwę. Przytulił mnie do siebie i nie chciał puścić.

+ Chodźmy do hotelu! – szeptał, całując moją szyję

 

Przyszły pan młody!

 

 

Wyszliśmy z hotelu i znowu do siebie przylgnęliśmy. Staliśmy tam z 10 minut całując się namiętnie. Niestety kiedy wsadził mi rękę pod stringi powiedziałam stop i wezwaliśmy taksówkę. Oczywiście w aucie niemalże doszło do sexu. Mało tego, to on tutaj miał problem z panowaniem nad sobą, a według mnie to ja więcej wypiłam.

Pani w hotelu patrzyła na nas z obrzydzeniem. Marcin był na tyle pijany, że podał mi portfel i to ja zapłaciłam. Gdy zobaczyłam jak bardzo jest wypchany

zaczęłam knuć plan jakby to go odbić narzeczonej.

Chwiejnym krokiem doszliśmy do pokoju. Otworzyłam go i Marcin się nagle obudził. Stanął twardo i złapał mnie za twarz. Całował mnie wszędzie, gdzie tylko mógł.

Zaczął lizać moją szyję, a ja rozpalona do granic możliwości zdjęłam jego marynarkę. Dopadłam ten cudowny krawat. Ścisnęłam go twardo niczym penisa i zaczęłam prowadzić do łóżka. W pewnym momencie zdjął ze mnie koszulę. Moje piersi były tylko jego. Zaczął je tulić i cmokać, a ja dumna z siebie gładziłam jego krótkie brązowe włosy. Po chwili poszedł w dół. Przejechał po brzuchu i zaczął ściągać moją spódniczkę.

Wiedziałam, że teraz mój ruch. Złapałam go jeszcze mocniej za krawat tak, że zaczął się rozluźniać i powoli rozpinałam jego koszulę, całując namiętnie w usta. Każdy guzik był niczym święto po którym wspólnie parliśmy na siebie. Po ostatnim guziku zdjął koszulę.

Popchnęłam go na łóżko i usiadłam na jego rozporku. Oparłam się o jego muskularną klatę i zaczęłam kręcić tyłkiem

 

Czułam jak rośnie pod moją cipą. Patrzyłam jak kładzie mi ręce na piersi, widziałam jego zdumione oczy. Pragnął mnie rżnąć ale nie chciał mi przerywać. Wiedział, że im dłużej to trwa tym większa będzie nagroda.

 

Wspólny orgazm!

 

 

Położyłam się na jego klacie i zaczęłam rozpinać rozporek. Moje usta całowały jego owłosioną klatę. Zapach był przecudowny. Nie wiem co to były za perfumy ale nie mogłam się oderwać. A on wtedy dotykał mnie po główce. Jego ręka drżała oczekując najlepszego ale nie przyśpieszał.

Gdy tylko rozpięłam zamek moja muszelka poszła do góry. Był ogromny ale go jeszcze nie widziałam. Patrząc prosto w oczy Marcinowi zaczęłam ściągać moją sukienkę. Zostałam w samych stringach. Dostrzegłam jego spojrzenie na majtki. Wzór przyciągnął jego uwagę.

Po chwili zanurkowałam w dół, a moja muszelka ze zwiewnymi stringami poleciała w jego stronę. Zaczęliśmy ssać jednocześnie. Jego penis pachniał jeszcze lepiej niż klata. Złapałam go i zaczęłam pieścić. Nie tylko go lizałam ale także masowałam. Pragnęłam żeby zapamiętał te noc. Bardzo wtedy drżałam, jego język dochodził w głębokie miejsca muszelki.

Kolejnym aktem było rżnięcie w moją wilgotną cipkę. To on to rozpoczął. Złapał mnie za tyłek i delikatnie usadowił przed sobą. Nie czekałam długo. Objęłam go i pozwoliłam się nadziać. Pierwszy wejście wywołało ciarki na całym ciele. Na chwilę zamknęłam oczy, a on mnie jeszcze mocniej do siebie przytulił. 

Zamruczałam podniecająco, a on przyśpieszył. Ruchał mnie do ostatniego tchu ciągle patrząc w oczy. Mniej więcej w połowie zmieniliśmy pozycję. Dopadł mój tyłek i spenetrował go całkowicie. Gdy obydwoje wiedzieliśmy, że się „to” zbliża wróciliśmy do poprzedniej pozycji. Nadział moją muszelkę ostatni raz i zaczęliśmy dochodzić. Złapał mnie za włosy i przyciągnął najbliżej jak mógł.

Gdy zaczęłam dochodzić dostrzegł to po moich ruchach ciała. Pocałowałam mnie namiętnie i poczułam jak sperma uwalnia się wewnątrz mnie. W tym samym momencie zaczęłam szczytować, a on wtulił się we mnie jeszcze mocniej. Zobaczyłam ten uśmiech na twarzy i go jeszcze raz musnęłam szczęśliwa z tak wspaniałego zakończenia.

 

Godzina 7 rano

Wstaje, a on leży obok mnie. Dotyka moich kosmyków i ciągle do siebie przytula. Widząc moją uśmiechnięta twarz mówi :

+ Jakby przynajmniej ta moja narzeczona była w po części tak dobra jak ty … – rozmarzył się

– Nie musimy wychodzić jeszcze z tego łóżka – powiedziałam ponownie podjarana

Jak na znak znowu mnie objął i zaczęliśmy się rznąć od nowa :d

 

Wyczekujcie następnego wpisu…

To dopiero początek moich spotkań z Marcinem 😛

Gosia

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *