Walka o oceny!

Walka o oceny!

Poniedziałek 18 maja godzina 8.00

Złapałam za długopis i zaczęłam pisać egzamin. Cały weekend spędziłam na przygotowaniach przez co oczekiwałam obfitych wyników. Po 20 minutach oddałam kartkę dumna z zaliczenia przedmiotu na maksymalna ocenę.

 

Kłótnia z profesorem

 

Po około 30 minutach zostałam wezwana na omawianie wyników. Pewnym krokiem weszłam na salę, a tam dostrzegłam obojętną twarz profesora.

+ Pani Małgorzato, proszę o indeks.

Zadowolona wręczyłam mu dokument po czym zaczął wpisywać mi ocenę. Dostrzegłam 4.

– Panie profesorze, a dlaczego tylko 4? Czy nie napisałam dobrze egzaminu?

+ Pani Małgorzato, no mi wychodzi tutaj 4.

– Chodziłam na wszystkie wykłady jak i ćwiczenia do pana, robiłam wszystkie zadania dodatkowe i udzielałam się w trakcie laboratoriów! – powiedziałam jednych tchem lekko podenerwowana

+ Pani Małgorzato! Ma pani racje, chodziła pani na zajęca, robiła zadania i tak dalej ale na egzaminie zawaliła pani jedno z zadań. Dlatego jest 4.

– Czy to znaczy, że tylko egzamin ma znaczenie, a reszta nie? – odpowiedziałam wściekła

+ Rozumiem, że jest pani ambitna ale pfff … Pani Małgorzato – mówiąc to patrzył się na mnie jak na głupiutką dziewczynkę która sobie coś uzbdurała

– Uważam, że zasługuje na 5 ponieważ według mnie robiłam więcej niż reszta – powiedziałam szczerze patrząc się prosto w oczy

+ Pani Małgorzato! Tutaj będzie 4, nic więcej się nie da zrobić. Nawet jakbym chciał – powiedział uśmiechając się głupkowato

Wpisał mi 4 i oddał indeks. Nie będę ukrywać, że nawet mu nie odpowiedziałam dziękuję. Gdy wychodziłam z sali czułam na sobie jego wzrok. Pewnie lampił się na mój tyłek. Gdy zamykałam drzwi pomyślałam jeszcze raz o tym jego „Pani Małgorzato” i tak palnęłam nimi, że wśród ludzi zapadła cisza. Byłam tak wkurwiona, że klnęłam przez kolejne 2 godziny.

 

Uliczna zabawa

 

Wyszłam z budynku uniwersytetu i poszłam się napić. Byłam niezwykle nabuzowana. Zamówiłam drinka w moim ulubionym barze i powoli zaczęłam dochodzić do siebie. Stwierdziłam, że sex będzie najlepszym rozwiązaniem. Rozładowuje napiecie i to właśnie dzięki niemu lepiej myślimy.

 

Jak się z kimś prześpie to odreaguje na te bezczelną sytuację

 

Wypiłam trzy kieliszki i udałam się w stronę mojego miejsca zamieszkania. Zaczęłam sobie wizualizować jak by to było gdybym do jakiegoś faceta podeszła i walnęła „Chesz się ze mną przespać?”. Widziałam gdzieś taki filmik na yt i w tamtej sytuacji większość facetów się na to zgadzało.

Gdy przechodziłam na pasach dostrzegłam faceta który się do mnie uśmiechał. Siedział w aucie na miejscu pasażera. Wyglądał na rozbawionego. Szybko go oceniłam. Dwadzieścia pare lat i naprawdę przystojny. Podeszłam do jego auta i drżąc zapytałam:

– Przepraszam czy chcesz uprawiać ze mną sex?

+ Wchodź! – powiedział jakby spełniało się jego marzenie

Wsiadłam do auta i już na początku złapałam go za rozporek.

+ Czekaj malutka! Daj nam dojechać do domu.

Nie czekałam, rozpięłam mu rozporek i sięgnełam po jego kutasa. Średni jeżeli chodzi o długość ale grubiutki 😛

Zaczęłąm mu ssać, a on zaczął ze mną walczyć. Przyznaje to było wyzwanie zmieniać biegi i jednocześnie kontrolować małego.

 

Niespodzianka!

 

Dojechaliśmy się do domu. Przed drzwiami zaczął zrywać ze mnie ubrania. Zrzuciłam z niego spodnie i rozpięłam koszulę. Miał fajne włosy na klacie. Popchnęłam go na łóżko i zaczęłam kręcić tyłkiem. Patrzył się na mnie tak jakby walczył ze sobą. Coś na zasadzie ruchać ją czy czekać? Nagle usłyszałam znajomy głos:

+ Pani Małgorzato! Ale ma pani tyłeczek!

To był mój profesor. Spojrzałam na chłopaka, a on nic. Wyglądał jakby to było normalne, że ojciec patrzy na to jak się bawi z dziewczyną.

Profesor zaczął się do mnie dobierać. Złapał mnie za piersi i zaczął szeptać jak to będzie ssał moje sutki.

+ Mmm … ale ma pani cycuszki! Może jednak coś podniesiemy z egzaminu?

Nie walczyłam. W końcu nie raz myślałam o trio, a teraz nadarzyła się okazja.

Schyliłam głowę w stronę chłopaka, a pupe wypięłam do proesora. Objęłam fiuta ustami, a z tyłu poczułam ukłucie. Zaczęłam ssać i być dżgana jednocześnie. Ta pozycja nie była spełnieiem marzeń więc szybko zmieniliśmy pozycję. Chłopak położył się na łóżku, a ja tyłem do niego. Zaczął wchodzić w mój odbyt. W tym samym czasie profesor zaczął mnie pchać w muszelkę. Zaczęłam krzyczeć. Czułam się rozdzierana na pół. Był to ból ale było to do zniesienia. Sama myśl, że mam w sobie 2 penisy były niezwykle kusząca, a teraz działo się to.

Rżnęli mnie obijając się jądrami o moje ciało. W pewnym momencie profesorek wyciągnął kutasa i przystawił mi do ust.

+ Czy dasz radę wziąć cały spust? Słodziutka sperma to najlepszy nektar dla takiej dziewczynki.

Pokiwałam głową, a on wsadził mi całego penisa do ust. Zaczął mnie pchać, a ja powoli zaczęłam dochodzić. Nagle poczułam jak sperma zalewa mnie od góry. To samo było na dole. Panowie dochodzili w tym samym momencie.

– W końcu syn i ojciec – przeszło mi przez myśl

Po 40 minutach skończyli mnie ruchać. Leżałam tam naga, a z moich ust i dupy ciekła sperma. Byłam bez sił. Panowie pomogli mi wstać i zabrali mnie do wanny. Bardzo dobrze mnie wymyli po czym profesor zabrał mnie do ciepłego łóżeczka. Gdy zasypiałam powiedziałam :

+ Jesteś ambitniejsza niż mi się wydawało Małgorzato. Przemyślę jeszcze raz ocenę końcową.

Szczerze? Pewnie i tak mi nie wystawi ale ruchał zajebiście.

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *